niedziela, 19 lutego 2012

Seria UCHO - błędny błędnik


Dla osób, które nabyły uszkodzenia błędnika z powodu jakiś stanów chorobowych, czy mają kłopoty z utrzymaniem równowagi z powodu brania zaburzających leków:

Jeśli zaburzenie poczucia równowagi jest o stałym nasileniu i nie pogłębia się raptownie – to ciało po pewnym czasie przygotuje sobie zestaw odruchów przystosowany do nowego, gorszego czujnika równowagi. Osoba ze świeżym uszkodzeniem będzie się na równej drodze przewracać, a po pewnym czasie wyrobi sobie nowe zwyczaje: a to odruchowo przyasekuruje się ręką, a to postawi całą stopę, tam gdzie wcześniej tylko by się oparła, itd. I znów poczuje się pewnie we własnym ciele.

7 komentarzy:

maria pisze...

Witaj Lila ,czy to z Tobą jechałam pociągiem do Poznania ? :) No powiem Ci, że blog super !
Pewnie Ci podrzucę parę tematów .

Dziękuję :)

Maria

agnieszka pisze...

Chodząc na pilatesa zauważyłam, że zdecydowanie pogarsza się z wiekiem zdolność utrzymania równowagi - ćwiczenia, które dziecko wykonuje z łatwością, jak "jaskółkę" cz chodzenie po krawężniku, paniom starszym ode mnie sprawiają naprawdę duży kłopot.Instruktorka zdecydowanie tę obserwację potwierdza. Jak to wytłumaczyć?

Lila pisze...

Ze mną. I dziękują za pochwały bloga. Jak trafiłaś, tak z ciekawości?

Lila pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Lila pisze...

Pewnie można się dogrzebać w jakiś specjalistycznych tekstach do danych dotyczących błędnika analogicznych do ucha (słuch słabnie z wiekiem).
Na pocieszenie: jesteśmy w tym samym wieku, a jestem anty-przykładem, mi się poprawiło. Jak to się robi? Ćwiczy.... Jak dziecko miałam słabą kooordynację ruchów, a potem a to taniec taki a to śmaki, a to działka z drabiną i cięciem drzew na wysokościach. Jak Ci na tym pilatesie?

maria pisze...

dostałam Twego maila ,wszak jestem w systemie Tadeuszowym :)
Czasu mi zajmujesz dużo ,bo nadrabiam zaległości w czytaniu Twego bloga.
Jest naprawdę super :)

Pozdrawiam

metamorfozasylwetki pisze...

Ja mam uszkodzony błędnik po wypadku i tak jak napisałaś Liliano, najpierw nie mogłam chodzić, teraz się dostosowałam do nowej "Ja". Chociaż przyznam jak wchodziłam na Rysy obraz mi się "przesuwał" czy to znaczy, że lepiej unikać tego rodzaju spędzania wolnego czasu? A czy jest szansa, ze w przyszłości będę nurkowała?
Ps. Świetny blog :)